Czas czarnego bzu


Kiedy zaczyna kwitnąć ta cudowna roślina i na jej krzewie bielą się pachnące baldachy łapiemy za kosze i pędzimy do lasu po kwiaty bzu. 2 razy w roku bez obdarza nas swymi urokami, raz , gdy kwitnie, drugi raz- gdy owocuje.

Kilka prostych składników i już po 3 dniach w naszej spiżarni rzędem stoją zapasteryzowane słoje syropu, które jesienią i zimą dodajemy do herbaty. Przepis jest prosty i nieskomplikowany. Ważne, żeby kwiat zebrany był z krzewów rosnących z dala od ulic. I jeszcze jedno, nie zrywajmy z jednej rośliny wszystkich baldachów, bo nie będzie mogła wytworzyć zdrowych owoców.


SOK Z KWIATÓW CZARNEGO BZU

Składniki: ok. 200 g kwiatów czarnego bzu- 30- 40 baldachów 0,5 kg cukru 0,5 l wody 1 duża cytryna Z krzewów ścinamy cale baldachy kwiatów. Po przyniesieniu do domu rozkładamy na papierze na kilka godzin, aby dać czas lokatorom na gapę na wyprowadzkę. Następnie odcinam grubsze łodygi. W garnku zagotowuję wodę z cukrem. w proporcji litr wody litr cukru. Następnie zalewam kwiaty czarnego bzu, dodając do syropu sok z cytryny. Syrop z kwiatami bzu i cytryną studzę, szczelnie zakrywam, chowam w chłodne miejsce (najlepiej lodówka) na jeden albo dwa dni. Po tym czasie przecedzam syrop przez gęste sito lub gazę, przelewam do butelek i pasteryzuję. Gotowy syrop z kwiatów czarnego bzu można rozrabiać z wodą w wersji letniej jako lemoniada i podawać z plasterkami cytryny czy limonki, kostkami lodu. Można również dodawać do herbaty.

#czarnybez #syrop

jesień w moim ogrodzie
Wystarczy wyjśc na krótki spacer, żeby doładować akumulatory na resztę dnia.
Zrecenzuj post
Archive